niedziela, 30 grudnia 2012

Jak na tym mogło cokolwiek działać ?

Patrząc na dzisiejsze super produkcje do grania na komputery osobiste lub konsole oraz patrząc jak potężne moce obliczeniowe są potrzebne do ich uruchomienia, przychodzi mi do głowy pytanie: Jak na komputerach w latach 80tych w ogóle cokolwiek działało  i jak mogły powstawać na "to" gry ???
Pierwszy komputer z którym miałem styczność to ZX Spectrum firmy sinclair, którego możliwości wprawiłyby w śmiech każdego dzisiejszego 10cio latka :)
Komputer zaiste parametrami nie powalał: 16Kb (KiloBytes) pamięci oraz procesor którego zegar miał nieco ponad 3 Mhz to dzisiaj brzmi jak parametry przeciętnego zegarka, a nie komputera, na którym da się uruchomić grę.
Ale okazuje się, że powstawały bardzo poważne programy, które działały na takim sprzęcie, a także powstawały gry - które potrafiły wciągać całe rodziny na długie godziny.
Fakty są takie, że twórcy gier w tamtych czasach potrafili wydusić z tego sprzętu ostatnie krople potu i wykorzystać możliwości do granic - nie mniej jednak, grafika 256x192 punktów oraz 16 kolorów nie dorównuje nawet przeciętnemu telefonowi komórkowemu z dzisiejszych czasów - tym bardziej programiści musieli wspiąć się na wyżyny aby gra była ciekawa.
Pierwsza gra w jaką w życiu grałem na w/w komputerze to: Back 2 School
Jak widać na załączonym obrazku - dało się wycisnąć z tego sprzętu całkiem ciekawą szatę graficzną - co lepsze, do obsługi głównego bohatera potrzebne było tylko kilka klawiszy - a zabawy było na długie godziny.
Skokiem jakościowym dla mnie było, jak dostałem w swoje ręce komputer ATARI 800XE - możliwości tej maszyny były gigantyczne w porównaniu ze spectrumem :)
Tutaj do dyspozycji programiści mieli juz 64Kb pamięci RAM oraz grafike pozwalającą wyświetlać 320x192 punkty w 256 kolorach - wypas na maksa !!! :)
Pierwsza gra - oczywiście kultowe River Ride




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza